Akt o uczciwości cyfrowej: wzorce interfejsu z ograniczoną przyszłością

Akt o uczciwości cyfrowej zaplanowano na czwarty kwartał 2026 roku, czyli mowa na razie o projekcie Komisji, a nie o prawie, i zacznie obowiązywać najwcześniej gdzieś między 2028 a 2030 rokiem. Przy takim horyzoncie łatwo go zignorować.
Byłby to błąd, i to z konkretnego powodu. W odróżnieniu od większości regulacji ten projekt celuje we wzorce interfejsu, a nie w obchodzenie się z danymi czy w dokumentację. Wzorce interfejsu wbudowuje się w produkt, testuje, optymalizuje, a potem uzależnia od nich wynik handlowy. Jeśli twój lejek konwersji stoi dziś na czymś, w co akt celuje, lepiej dowiedz się o tym teraz, póki masz czas znaleźć działającą alternatywę.
W co celuje
Komisja od początku wskazuje tę samą listę celów, i w konsultacjach, i w zapowiedziach. Pięć kategorii:
Zwodnicze wzorce. Rozwiązania interfejsowe, które kierują użytkownika ku wyborom, których inaczej by nie dokonał, grając na tym, jak działają uwaga i ustawienia domyślne, zamiast podawać informacje.
Projektowanie uzależniające. Mechaniki zbudowane celowo po to, żeby maksymalizować czas zaangażowania: nieskończone przewijanie, zmienne harmonogramy nagród, serie, sztuczny niedobór uwagi, powiadomienia dostrojone pod powroty.
Personalizacja żerująca na słabszej pozycji. Targetowanie po domniemanym stanie emocjonalnym, kłopotach finansowych, podatności na uzależnienia albo wieku.
Ceny spersonalizowane. Pokazywanie różnym użytkownikom różnych cen na podstawie domniemanej gotowości do zapłaty.
Marketing influencerski. Obowiązki informacyjne i podział odpowiedzialności między platformy, marki i twórców.
Wspólnym mianownikiem jest asymetria. Dotychczasowe prawo konsumenckie zakłada w miarę poinformowanego konsumenta, który podejmuje decyzję. Te praktyki działają dlatego, że decyzję podejmuje w praktyce interfejs.
Dlaczego istniejące przepisy uznaje się za niewystarczające
Zwodnicze wzorce są już częściowo objęte przepisami. Dyrektywa o nieuczciwych praktykach handlowych zakazuje praktyk wprowadzających w błąd i agresywnych. Akt o usługach cyfrowych ma osobny przepis o zwodniczych wzorcach dla platform internetowych. RODO wymaga, żeby zgoda była dobrowolna. Prawo konsumenckie wymaga jasnej informacji przedumownej.
Ocena adekwatności przeprowadzona przez Komisję wykazała, że ta ochrona jest rozproszona i trudna do wyegzekwowania. Przepis z DSA obejmuje platformy, a nie wszystkich przedsiębiorców. Dyrektywa o nieuczciwych praktykach wymaga wykazania, że praktyka istotnie zniekształca zachowanie, a to da się podważyć w każdej sprawie z osobna. Zasady zgody z RODO sięgają wyłącznie wzorców związanych ze zgodą.
Akt o uczciwości cyfrowej ma to zebrać w jedno i uczynić egzekwowalnym wobec konkretnej listy praktyk.
Wzorce, które najpewniej zostaną nazwane
Nic nie jest przesądzone, ale dokumenty konsultacyjne Komisji, literatura naukowa i praktyka organów układają się w dość stabilną listę. Jeśli twój produkt z nich korzysta, warto się im przyjrzeć.
Fałszywa pilność i niedobór. Zegary odliczające, które się resetują, hasła w rodzaju „zostały tylko 2 sztuki" niepowiązane ze stanem magazynu, liczniki typu „17 osób ogląda ten produkt", które się generuje, a nie mierzy. To wzorzec dziś najczęściej ścigany i najpewniej zakazany wprost.
Zawstydzanie przy odmowie. Opcje odmowy sformułowane tak, żeby użytkownik poczuł się głupio albo nieodpowiedzialnie. „Nie, dziękuję, nie chcę oszczędzać pieniędzy".
Opcje zaznaczone z góry. Wszystko, co jest włączone domyślnie, a kosztuje, udostępnia dane albo przedłuża zobowiązanie.
Asymetryczne tarcie. Subskrypcja jednym kliknięciem, rezygnacja w sześciu krokach przez ścieżkę zatrzymania klienta. Kilka jurysdykcji zajmuje się tym już osobno i bardzo prawdopodobnie pojawi się to i tutaj.
Cena ujawniana etapami. Doliczanie obowiązkowych opłat stopniowo, w trakcie checkoutu, tak żeby cena z nagłówka nie była ceną do zapłaty.
Nękanie. Powtarzane prośby o zgodę albo o wyższy plan po tym, jak użytkownik odmówił. Co znamienne, omnibus cyfrowy proponuje już sześciomiesięczny okres ciszy po odmowie zgody, czyli tę samą zasadę, tylko wcześniej.
Ukryta reklama. Treść handlowa podana tak, żeby wyglądała na redakcyjną albo tworzoną przez użytkowników.
Utrudnianie swobodnego wyboru. Opcja chroniąca prywatność albo bezpłatna jest dostępna, ale trudniejsza do znalezienia. Tego wzorca wciąż używa większość banerów cookie.
Dwa, które wywołają najwięcej sporu
Projektowanie uzależniające
To najtrudniejszy punkt do uregulowania, bo granica między angażującym a uzależniającym naprawdę się rozmywa, a te same mechaniki występują w produktach, których nikt nie chce zakazywać.
Nieskończone przewijanie stosują i serwisy informacyjne, i platformy społecznościowe. Serie stosują aplikacje do nauki języków i aplikacje hazardowe. Zmienna nagroda opisuje tak samo skrzynkę z łupami, jak i wynik wyszukiwania. Każda reguła na tyle szczegółowa, żeby zakazać przypadku szkodliwego, grozi złapaniem także tego niegroźnego.
Spodziewaj się, że ta część skupi się ostatecznie na małoletnich, na konkretnych mechanikach z jasnymi dowodami szkody i być może na domyślnych ustawieniach projektowych zamiast na zakazach.
Ceny spersonalizowane
Dziś legalne w UE, z obowiązkiem informacyjnym dodanym przez dyrektywę omnibus. Zakazanie ich, choćby w części przypadków, byłoby istotną zmianą i mocno sprzeciwiają się temu części handlu detalicznego i branży turystycznej.
Najpewniej skończy się gdzieś pomiędzy zakazem a dzisiejszym obowiązkiem informacyjnym: być może zakaz tam, gdzie personalizacja sięga po sygnały słabszej pozycji albo opiera się na cechach chronionych czy domniemanych kłopotach finansowych.
Jeśli twój silnik cenowy personalizuje, sensowne pytanie nie brzmi dziś, czy to legalne, tylko czy potrafisz wyjaśnić regulatorowi, skąd wzięła się konkretna cena. Wiele modeli cenowych tego nie potrafi, bo są nieprzejrzyste nawet dla tych, którzy je obsługują.
Co warto zrobić, zanim będzie tekst
Odpowiedzią nie jest przeprojektowanie produktu pod nieopublikowany projekt. Chodzi o to, żeby wiedzieć, jak stoisz.
Zrób inwentarz wzorców, których naprawdę używasz. Przejdź własne lejki: rejestrację, checkout, zgodę, zarządzanie subskrypcją, rezygnację, sprzedaż dodatkową. Zapisz każde miejsce, w którym interfejs wykonuje pracę perswazyjną, a nie informacyjną. Większość zespołów znajduje rzeczy, o których nikt świadomie nie decydował.
Wskaż te, na których naprawdę zarabiasz. To najważniejszy krok. Jeśli wzorzec jest wart dwa procent konwersji i figuruje na prawdopodobnej liście zakazów, to bomba z opóźnionym zapłonem ustawiona na trzy lata. Jeśli nie jest wart nic mierzalnego, usuń go teraz i przestań o nim myśleć.
Napraw najpierw asymetrie. Rezygnacja ma być tak łatwa jak subskrypcja. Odmowa tak łatwa jak akceptacja. Odrzucenie tak samo widoczne jak zgoda. To najbardziej oczywiste przypadki, w kilku państwach członkowskich są już egzekwowalne na gruncie obecnego prawa i mają najmniejsze szanse przetrwać jakąkolwiek wersję tego aktu.
Podawaj uczciwą cenę już przy pierwszym wyświetleniu. Cena ujawniana etapami jest na każdej liście, w kilku jurysdykcjach już ją ograniczono i po prostu irytuje użytkownika. Pokazanie ceny do zapłaty od razu kosztuje trochę konwersji w statystykach, ale zmniejsza porzucanie koszyków i liczbę reklamacji.
Sprawdź, czego twoja personalizacja naprawdę używa na wejściu. Nie tego, co ci się wydaje. Jeśli model ma dostęp do sygnałów skorelowanych ze słabszą pozycją, kłopotami finansowymi albo wiekiem, masz problem, który tylko czeka, aż wybuchnie, niezależnie od tego, czy ktoś to zaplanował.
Jeśli obsługujesz małoletnich, obserwuj uważnie przepisy wiekowe. Wszystko wymierzone w ochronę małoletnich uderzy mocniej i wcześniej, a przy okazji zazębia się z obowiązkami weryfikacji wieku, które nadchodzą także innymi drogami, w tym przez portfel tożsamości cyfrowej UE.
Argument, by zrobić to i tak
Da się napisać ten artykuł tak, żeby akt o uczciwości cyfrowej wyszedł na zagrożenie. Nie byłoby to całkiem trafne.
Zwodnicze wzorce działają na krótką metę i są mierzalne, dlatego testy A/B produkują je z żelazną regularnością. Testy A/B kiepsko mierzą natomiast koszty drugiego rzędu: zwroty, obciążenia zwrotne, obciążenie wsparcia, liczbę skarg, odejścia użytkowników, którzy poczuli się oszukani, i koszt reputacyjny, który narasta powoli i którego nigdy nie przypisuje się konkretnemu wzorcowi.
Firmy, które usunęły najgorsze wzorce, zwykle raportują niewielki spadek konwersji i wyraźnie większy spadek kosztów w dalszej części procesu. To nie jest wynik uniwersalny i mocno zależy od modelu biznesowego, ale zdarza się na tyle często, żeby obiegową prawdę raczej sprawdzić, niż przyjmować na wiarę.
Kierunek regulacyjny jest tu nietypowo czytelny i taki jest od lat. Każda jurysdykcja, która się temu przyjrzała, poszła w tę samą stronę. Budowanie modelu wzrostu na wzorcach, przeciw którym ustawodawca występuje na każdym dużym rynku, to strategia z terminem ważności.
Gdzie to się mieści
Akt o uczciwości cyfrowej stoi obok dyrektywy wzmacniającej pozycję konsumentów, która obowiązuje od września 2026 roku i już dziś ogranicza pewien zestaw praktyk handlowych, oraz obok zasad zgody przebudowywanych przez omnibus cyfrowy. Całą kolejkę legislacyjną opisujemy w kolejce legislacyjnej UE.
Jak uzyskać pomoc
Budujemy i ulepszamy produkty konsumenckie dla firm działających w Europie, łącznie z usuwaniem wzorców, które dają konwersję na krótko, a ryzyko prawne na długo, i to bez psucia lejka.
Jeśli chcesz sprawdzić, jak twój produkt wypada na tle prawdopodobnej listy zakazów, albo potrzebujesz pomocy przy przeprojektowaniu ścieżki opartej dziś na asymetrii tarcia, napisz na office@c9group.dev. Więcej o naszej pracy w Europie na stronie wejścia na rynek UE.
Jesteśmy inżynierami i ludźmi od produktu, a nie prawnikami. To, czy konkretny wzorzec jest dziś zgodny z prawem, zostaw swoim prawnikom, a samego aktu jeszcze nie ma.